Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Siniejące palce u nóg+rany ropne na udach. Pomocy!!!
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Siniejące palce u nóg+rany ropne na udach. Pomocy!!!

Siniejące palce u nóg+rany ropne na udach. Pomocy!!! 07/19/2007 20:01 #17479

Witam.
Dziewięć lat temu mój brat zaczął odczuwac ból w palcach. Następnie zaczęły
mu sinieć i w końcu pokryły się czymś co przypominało zgorzel. Palce były
czarne, sączyła się z nich ropa i krew. Nie mógł chodzić. Ból wzmagał się szczególnie w godzinach nocnych. Wykonał wszystkie badania jakie mu
zlecono. Nic nie wykryto. Po kolejnych sześciu miesiącach zmiany powoli
ustąpiły i wszystko wróciło do normy. Od jakiegoś miesiąca znów sinieją mu
palce. Do tego daszły rany na nogach. Najpierw pojawiały się drobne wypryski
o małej powierzchni ropnej, potem robiły się z tego rany o średnicy nawet do
10 cm. Sączyła się z tego krew i ropa. Znowu jest w szpitalu i znowu nie
wiedzą co mu jest Może ktoś z was spotkał się z tym schorzeniem?
:confused:
Dodam, że brat ma 31 lat.

07/19/2007 22:27 #17489

  • psh
  • Offline
  • Świeżak
  • Oklaski: 0
W jaki wieku? Na co choruje (cukrzyca itp.)? Jakie były wykonywane badania? Jakie były ich wyniki? Ktoś w rodzinie miał podobne objawy? Czy takie sinienie zaczyna pojawiać się, kiedy np. stopy zmarzną? Czy nogi bolą podczas chodzenia?

07/19/2007 23:05 #17495

Brat ma 31 lat. Na nic nie choruje. Od urodzenia jest tylko bardzo szczupły: przy 182 cm wzrostu, waży 62 kg. Poza tym można powiedzieć, że jest z niego okaz zdrowia.
Miał baradnia pod kątem rozpoznania choroby Begera( nie jestem pewna czy tak to się pisze), również badano mu przepustowość tętnic i żył (te badania nie wykazały niczego). No i oczywiście te podstawowe: krew, ob, stan cukru, cholesterolu itp. Wszystkie w normie. Ma jeszcze przed sobą badanie pod kątem wykrycia kolagenozy, a lekarka w szpitalu mówiła coś o sinobólu. Szukałam w necie i stwierdziłam, że chyba sama na własny użytek wymyśliła to określenie, bo nigdzie nic o sinobólu nie znalazłam.
W rodzinie nikt nie miał podobnych objawów.
Pierwszy raz to sinienie zaczęło się jakoś na jesieni. Pogorszyło się na zimę.
Teraz to samo powtórzyło się w okresie letnim. Nogi bolą go nawet kiedy nie chodzi. Czasami tak bardzo, że nie jest w stanie wstać z łóżka.

07/20/2007 16:49 #17505

  • psh
  • Offline
  • Świeżak
  • Oklaski: 0
Też nie znam określenia "sinoból" - może chodzi o zespół Reynauda.

Trudno jest cokolwiek doradzić na odległość. Trzeba męczyć rodzinnego

07/20/2007 17:57 #17508

Brat właśnie wyszedł ze szpitala. W wypisie ma napisane, że rozpoznano chorobę Reynauld'a. To pewnie to samo. Ciekawe czy wszyscy lekarze mają tendencje do przekręcania nazw chorób Jestem w szoku, że doszedłeś do podobnych wnosków czytając sam opis. Innym zajęło to 9 lat. Ale, ale... Przy wypisie lekarz prowadzący powiedział bratu, że to nie jest do końca pewne. Ma jeszcze zrobić badania: krioglotachiny (mam nadziję, że dobrze przepisałam, bo wypis był ręcznie pisany) i ANCA oraz AWA. Co to za badania?
Ciekawi mnie jeszcze co z tymi ranami na udzie. W trakcie pobytu w szpitalu nikt jakoś nie zwracał na nie uwagi. Może dlatego, że były juz trakcie gojenia. Nie wiesz przypadkiem co mogło je spowodowac? Czy mogły mieć coś wspólnego z chorymi palcami?

07/22/2007 15:08 #17530

  • psh
  • Offline
  • Świeżak
  • Oklaski: 0
Lilith_31;17508 napisał:
Brat właśnie wyszedł ze szpitala. W wypisie ma napisane, że rozpoznano chorobę Reynauld'a. To pewnie to samo. Ciekawe czy wszyscy lekarze mają tendencje do przekręcania nazw chorób Jestem w szoku, że doszedłeś do podobnych wnosków czytając sam opis. Innym zajęło to 9 lat. Ale, ale... Przy wypisie lekarz prowadzący powiedział bratu, że to nie jest do końca pewne. Ma jeszcze zrobić badania: krioglotachiny (mam nadziję, że dobrze przepisałam, bo wypis był ręcznie pisany) i ANCA oraz AWA. Co to za badania?
Ciekawi mnie jeszcze co z tymi ranami na udzie. W trakcie pobytu w szpitalu nikt jakoś nie zwracał na nie uwagi. Może dlatego, że były juz trakcie gojenia. Nie wiesz przypadkiem co mogło je spowodowac? Czy mogły mieć coś wspólnego z chorymi palcami?


Mi było łatwiej, bo dałaś mi pełny i rzeczowy opis (widziałem sine palce i ropiejące rany oczyma duszy mojej ), poza tym przytoczyłaś efekty dotychczasowej diagnostyki.

W medycynie nic nigdy nie jest pewne.

Te badania mogą pomóc zaszufladkować chorbę (ale nie na pewno), co pomoże dobrać schemat leczenia i zadowoli pacjenta (oraz jego siostrę).

Rany jak najbardziej mogą być związane z sinieniem, powstając w wyniku niedokrwienia (o tej chorobie pewnie już sporo czytałaś w necie, wiesz już pewnie też, czym różni się choroba od zespołu).

07/22/2007 18:41 #17534

psh;17530 napisał:
Mi było łatwiej, bo dałaś mi pełny i rzeczowy opis (widziałem sine palce i ropiejące rany oczyma duszy mojej ), poza tym przytoczyłaś efekty dotychczasowej diagnostyki.

W medycynie nic nigdy nie jest pewne.

Te badania mogą pomóc zaszufladkować chorbę (ale nie na pewno), co pomoże dobrać schemat leczenia i zadowoli pacjenta (oraz jego siostrę).

Rany jak najbardziej mogą być związane z sinieniem, powstając w wyniku niedokrwienia (o tej chorobie pewnie już sporo czytałaś w necie, wiesz już pewnie też, czym różni się choroba od zespołu).


No wiesz, lekarze badający brata mieli te objawy przed oczami, mogli dotknąć, powachać, cz co tam jeszcze Co do leczenia i czytanie o tej chorobie w necie, to wyczytałam np, że tego się nie da na stałe wyleczyć. Bedzie wracało jak bumerang. Czy to prawda? Czy są jakies czynniki, które mogą nasilić objawy?

07/22/2007 19:13 #17535

  • psh
  • Offline
  • Świeżak
  • Oklaski: 0
Lilith_31;17534 napisał:
No wiesz, lekarze badający brata mieli te objawy przed oczami, mogli dotknąć, powachać, cz co tam jeszcze Co do leczenia i czytanie o tej chorobie w necie, to wyczytałam np, że tego się nie da na stałe wyleczyć. Bedzie wracało jak bumerang. Czy to prawda? Czy są jakies czynniki, które mogą nasilić objawy?


W tej sprawie najlepiej kontaktować się z reumatologiem, ja znam sprawę wyłącznie ze studiów - obiło mi się literami po oczach, a pacjenta z tego typu przypadłością widziałem tylko raz (na VI roku studiów).
Mogę jedynie szukać informacji i ci je przedstawiać, ale z tym świetnie radzisz sobie samodzielnie.
Powtórzę - pełna i rzetelna informacja u reumatologa (proponuję wybrać się do niego, oczywiście za pośrednictwem - i skierowaniem - rodzinnego), tego typu choroby to kompletnie nie moja działka .
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 1.11 sekundy