Witamy, Gościu
Nazwa użytkownika Hasło: Zapamiętaj mnie

Egzamin specjalizacyjny  czy tak trudno go zdać?
(1 przeglądających) (1) Gość
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Egzamin specjalizacyjny  czy tak trudno go zdać?

Egzamin specjalizacyjny  czy tak trudno go zdać? 09/08/2008 13:15 #37452

  • Lendar
  • Offline
  • Platynowy forowicz
  • Posty: 825
  • Oklaski: 0
Wybór specjalizacji i możliwość jej realizacji to nie jedyne problemy, z którymi musi sobie poradzić młody lekarz. Coraz częściej okazuje się, że kolejną barierą jest egzamin specjalizacyjny. W ubiegłym roku tego egzaminu nie zaliczyło aż 40 procent przystepujących do niego lekarzy, informuje Maciej Hamankiewicz, prezes Śląskiej Izby Lekarskiej. Przykładem może być sesja wiosenna 2008 roku. O specjalizację z radiologii ubiegało się 73 kandydatów, z czego tylko 30 osób przeszło test z wynikiem pozytywnym. Czemu wyniki wyladają tak drastycznie? Czyżby polscy lekarze nie byli odpowiednio wyszkolonymi specjalistami?
Taka sytuacja, jaką mamy obecnie prawdopodobnie wynika z braku jasnych i przejrzystych ustaleń dotyczących stopnia trudności testu. Śląska Izba Lekarska zaczęła pracę nad zbadaniem wyników egzaminów specjalizacyjnych dla lekarzy, gdyż ten stan bez wątpienia wymaga wyjaśnienia. Maciej Hamankiewicz zaapelował do Naczelnej Rady Lekarskiej, by wspólnie omówić i zaareagować na fatalne wyniki testów.
- Nie wiem czy stosowane są zbyt ostre kryteria oceny, czy też tak znacznie obniżył się poziom wiedzy naszych lekarzy. Ale czy złe przygotowanie do egzaminu jest prawdopodobne po wieloletniej edukacji? Może obowiązują zbyt wygórowane kryteria egzaminacyjne? – zastanawia się Hamankiewicz. Wskazuje także na kolejny czynnik, który być może ma wpływ na wyniki. Jego zdaniem kadra przygotowująca egzamin, jak i kadra przeprowadzająca szkolenia, w ramach programu edukacyjnego, dobierana jest w niewłaściwy sposób. Sam plan procesu edukacji także pozostawia wiele do życzenia.
Pytania, które pojawiają się na teście są układane i konsultowane przez krajowych konsultantów z określonej dziedziny medycznej. Jedno pytanie warte jest 70 złotych. Bo tyle właśnie dostają profesorowie za jego ułożenie i umieszczenie w teście. Polskie realia nie mają porównania z sytuacja panującą na zachodzie Europy. Tak profesorowie za jedno wykorzystane pytanie nagradzani są lepiej i inkasują po kilkaset euro. W zwiazku z tym zrozumiałe jest, że polska kadra medyczna niechętnie układa testy.
- Niestety obecnie nie mamy żadnej możliwości weryfikacji pytań, bo nie są one publikowane, a zatem nie możemy odwołać się od wyników – mówi Grzegorz Napiórkowski, prezes Stowarzyszenia Młodzi Lekarze. - Przeanalizowałem wyniki testów w sześciu specjalnościach i wyszło, że dochodzi do paradoksalnych sytuacji: w jednej sesji nie zdawało 10 proc. lekarzy, a w drugiej aż 50 proc. Trudno to sensownie wytłumaczyć. Jedno jest jednak pewne: poszczególne testy są bardzo zróżnicowane pod względem stopnia trudności, co jest niedopuszczalne – dodaje.
Aktualnie obowiązujace przepisy zezwalają na czterokrotne przystepowanie do egzaminu. W praktyce, ta liczba prób jest niewystarczająca. Niejednokrotnie zdarza się tak, że lekarz po niezaliczeniu czterech terminów musi od nowa rozpocząć drogę specjalizacyjną. A przecież wynik tego egzaminu jest niezwykle ważny. To właśnie od niego zależy liczba specjalistów funkcjonująca na rynku medycznym, a z tym związany jest dobrobyt i zadowolenie pacjentow (np. krótsze kolejki, bardziej kompleksowa obsługa). Niepokojący jest także fakt, że wielu specjalnościom grozi całkowite wymarcie, np. kardiochirurgia, neurologia dziecięca, choroby zakaźne. Są to przykłady dyscyplin medycznych, które zostały odstawione na boczny tor, ponieważ żaden chętny nie zgłosił się na rozpoczęcie specjalizacji. Z danych wynika, że coraz częściej w polskich szpitalach tworzą się w związku z tym wolne etaty. Aktualnie jest wolnych 4113 etatów dla lekarzy i 3541 etatów pielęgniarskich.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl
  • Strona:
  • 1
Wygenerowano w 0.43 sekundy